ushe blog

Twój nowy blog

ósmy września

1 komentarz

:* ode mnie dla ciebie
[...a dla mnie jest idealnie]

Kolejna noc, papieros, płynie prąd w membranę
i płyną chwile, niby inne a takie same,
wisi księżyc gdzieś ponad ulicami,
na nich ludzie omotani, niby inni a tacy sami,
za horyzontem majaczy jutro rano,
i niby jest inaczej a wciąż jest tak samo,
myśli plątanina wyścig po złote runo,
znalazłem szczęście i je zgubiłem trudno,

twentyone

5 komentarzy

W Biblii i tradycji biblijnej 21 oznacza zupełną, całkowitą doskonałość, boską mądrość, osiągnięty cel i związaną z tym pełnię szczęścia. Jest to również symbol niezależnego człowieka, jednostki dokonującej wyboru między światem ducha i światem materialnym, między dobrem a złem. To dynamiczny wysiłek indywiduum, który powstaje z konfliktu między przeciwieństwami. 21 jest liczbą oznaczającą odpowiedzialność. Nieprzypadkowo w wielu kulturach ukończenie 21 roku życia wiązało się z osiągnięciem pełnoletności.

A dla mnie po prostu to kolejny wymiar czasu, 641 dni, po spędzeniu ich z tobą czuję się szczęśliwy.

Dziękuję za to, że cały czas masz siłę „popychać mnie w kierunku tej lepszej strony” :*

:*

1 komentarz

wszystkiego najlepszego skarbie :*

by tina :)

15…

4 komentarzy

15 minut to zdecydowanie za krótko
15 dni bez ciebie to zdecydowanie za długo
15 miesięcy z toba to zdecydowanie naj wspanialszy okres w moim życiu

Kocham :*

Przychodzi taki dzień, kiedy brakuje ci słów żeby opisać to co czujesz. Chcesz krzyczeć z całych sił żeby każdy usłyszał jak się bardzo cieszysz.

Tak właśnie jest.

( `v´ )
`·.M.·´
`

Cukierkowym kompilacjom, przesłodzonym odzwierciedleniom już dawno powiedzieliśmy nie.
„Zakochay po uszy….=’) K.C.SanDrUsQ:*<3“ taki na przykład dam schemat.

„Jedna miłość.
By pięknie się żyło.
Ważna jest jakość nie ważna jest ilość.”

A my sobie żyjemy w swojej konstrukcji uczuć niby w jakimś gmachu, wieżowcu niczym wielkim czterotysięczniku, który ma mocne fundamenty zabezpieczone przed złymi ludźmi, maniakami przesiąkniętymi życiem innych, mieszających się z upodobania do rzeczy ich nie dotyczących, nie osiągalnych dla nich.
Mamy w sobie tyle bliskości i przeciwieństw, humorów, planów taktycznych i planów bez pośrednich. Co w tym gmachu wielkim, różnorodność ludzi ich myśli, pomysłów wrzuconych w mixer, zmieszanych i przelanych na nas.
Jest fajnie przecież nie mam na co narzekać nudzić się też nie mogę bo mam wszystko niebo piekło czyściec. A do nieba nie chce wcale bo niebo mam tu. Piekło. Tez mi do niego nie spieszno, a stagnacji nie chce wiec proste nigdzie nie idę zostaje tu z tobą. Bo w naszej konstrukcji uczuć myśli kaprysów jest to co nadaje tej układance pełny wyraz, by się tobą nigdy nie znudzić, bo chyba o to w tym wszystkim chodzi, żeby trwała fascycnacja. Mimo, że mam darmowe minuty nagadać się z tobą nie mogę choć niektóre słowa ranią głęboko i boleśnie niczym w otwartą ranę wbity nóż.
Przecież nie jest tak, że cię ciągle chwalę minusów nie widzę twoich kaprysów i dąsów, ale przecież musi być w równowadze konstrukcja ta, co by się rach ciach nie rozsypała w pył, w zapomnienie wieczne. Narzekać ciągle nie można i cieszyć się też nie jak jakiś opętany. Życie trzeba brać takie jakie jest i cieszyć się nim, bo śmierć nie puka trzy razy jak listonosz, tylko raz.
A wiesz dobrze, że mam serce z gąbki które nasiąka wszystkimi zapamiętanymi obrazami i emocjami skierowanymi we mnie które później wystarczy trochę ścisnąć żeby spłyną potok uczuć nagromadzonych, odebranych bez pośrednio od ciebie , skumulowanych w energetyczny płyn co naoliwia i konserwuje zawiasy tej konstrukcji aby mogła wytrzymać odchylenia od normy, bo potem bezszelestnie i skrzypnięć wrócić do idealnej formy.

Bo to jest wolne słowo a nie jakiś super plastik więc nie napisze ci teraz, że cię KoFfUlqam SKArBeNKu TI Mój. Bo ty i tak wiesz to co ja wiem.

:*

Jesteś już częścią mnie.
Na pewno.

Mówią, że przeciwieństwa się przyciągają.
Coś w tym jest.

Ale czy na pewno do końca?
Hmm . . .

Nie mogli byśmy być dla siebie tak inni żeby nie stać się sobie tak bliscy.
Nie mogli byśmy, bo…

Każda przesada jest zła.
Jest.

Wniosek.
Idealna kompozycja uwielbienia i nienawiści.

Proste proporcje – tak trudne do wyczucia.
A jednak.

I to jest to.
To jesteśmy my.

kocham :*

Kilka godzin temu…

Około 5h…

Podszedłem do pewnej osoby i spytałem się jej o nr… zostałem od razu pomylony z kim innym no ale mniejsza o to.

A to było rok temu.

I trwa do dzisiaj.

Dziękuje.

:*

1) nie polskie
2) sztuczne
3) masowe
4) wszędobylskie
5) mdłe
6) chore poczucie jakiegoś „obowiązku” spędzenia tego dnia jakoś „inaczej”

tak to jest 6 zasadniczych powodów dlaczego spędzanie walentynek jest co najmniej głupie i śmieszne.

a główny powód jest taki, że kocham cię zawsze, nie tylko od święta :*


  • RSS